wtorek, maj 17, 2022

Niezależny Polski Portal Motoryzacyjno-Turystyczny

Citroen od zawsze słynął z ekstrawagancji i niebanalnych rozwiązań. Nie inaczej wygląda to w przypadku nowego citroena C4 Picasso. Co prawda nie szokuję on, tak jak niektórzy jego poprzednicy ale zdecydowanie nie należy do aut tuzinkowych.

Stojąc z nim twarzą w twarz widzimy maskę dotąd spotykaną tylko w modelach studyjnych.

Światła ma umieszczone w dwóch, a nawet można powiedzieć w trzech, nie zespolonych ze sobą rzędach po każdej stronie grila ozdobionego w pokaźnych rozmiarów logo citroena. Najwyżej wkomponowano w maskę piękne ledowe światła dzienne. Długie, wąskie i zadziornie zachodzące ku górze maski i na błotnik. Pełnią one jednocześnie funkcję kierunkowskazów i potrafią z jednego paska świateł ledowych wydawać dwa kolory- biały dzienny i pomarańczowy kierunkowskazów. Nieco niżej znajdują się podwójne, zespolone lampy, halogenowe światła mijania i światła drogowe, a jeszcze niżej w trzecim rzędzie wbudowane w dolną część zderzaka światła przeciwmgielne. Również w przedniej części zderzaka pomiędzy reflektorami znalazł miejsce potężny wlot powietrza.

Linia boczna C4 nawiązuje do jednobryłowego kształtu karoserii. Jedynie maska jest wysunięta nieco do przodu pod kątem łamiącym ten kształt. Ogromna przednia szyba zachodzi wysoko na dach, a przed szybami w drzwiach konstruktorzy przewidzieli miejsce na sporych rozmiarów okno poprawiające widoczność. Bardzo subtelne ale widoczne przetłoczenia karoserii nadają autu niepowtarzalny styl. Na krótkich wysięgnikach po bokach królują duże lusterka z wbudowanymi ledowymi kierunkowskazami. Boczna linia okien kończy się kolejnym przeszkleniem, tym razem w tylnym słupku. Oglądając auto od tyłu można zadać sobie pytanie, czy ta zwartość i solidność wyglądu nie jest nam znana przypadkiem z samochodów niemieckich? Tak, tył auta nie jest już tak ekstrawagancki jak jego pozostała reszta. Podwójne zespolone światła tylne wyglądają niebanalnie i atrakcyjnie. Citroen zastosował tu pewna sztuczkę, przez którą ciężko oderwać wzrok o zapalonych lamp z tyłu, a mianowicie posiadają one tzw. efekt 3D, głębię, jakby światło wydobywało się gdzieś w wnętrza karoserii.

Klapa bagażnika sprawia wrażenie bardzo solidnej i masywnej, a wykończona jest od góry pokaźnym spoilerem z wbudowanym trzecim światłem stop.

Niebagatelną ozdobę testowanego samochodu stanowiły piękne 17calowe felgi ze stopów lekkich. Francuzi potrafią dbać o detale wyglądu.

Wsiadamy do środka. Pierwsze wrażenie na plus, to duża przestrzeń i bardzo wygodne fotele, na minus – wyświetlacze ciekłokrystaliczne, dotykowe i sama elektronika – dużo tego.

Deska wykonana w typowy dla citroena sposób, czyli dość mocno futurystyczna i oczywiście ze wskaźnikami na środku. Jednym się spodoba, drugim nie, mnie się spodobała. Materiały wysokiej jakości, wszystko bardzo dobrze spasowane, dobrane kolorystycznie i wypieszczone w szczegółach i dodatkach mających wpływ na odbiór wizualny. No i ogromna przednia szyba. W ogóle widoczność w tym aucie zasługuje na szóstkę. Bardzo wiele przeszklonej powierzchni, duże okna i wąskie słupki, wszystko to sprawia, że mamy niemal nieograniczoną widoczność. A co będzie w słoneczny dzień, kiedy promienie słońca będą chciały oślepić kierowcę przez tę ogromną zachodzącą na dach szybę? Ano nic, kierowca po prostu opuści zasuwane przesłony wkomponowane w podsufitkę i zmniejszy tym sposobem powierzchnię szyby, chroniąc się przed promieniami. Załatwione, ach ci Francuzi, gadżet za gadżetem, a to nie koniec.

Obszyta skórą kierownica jest bardzo wygodna a wbudowane w nią przyciski sterowania łatwe do opanowania. Nie można tego powiedzieć o dotykowym 7 calowym panelu sterowania nawiewem, radiem, nawigacją i jeszcze kilkoma funkcjami. Korzystanie z niego odwraca uwagę od drogi, wymaga przyjrzenia się co chcemy ustawić i w jaki sposób to zrobić. Chyba producent zbyt wiele urządzeń obsługowych chciał umieścić w tym panelu. Wysoko pod szybą zaprojektowano drugi 12 calowy wyświetlacz, ten działa tylko informacyjnie pokazując nam parametry eksploatacyjne i prowadzenia auta. Ciekawostka, mapa nawigacji wyświetla się na obu, chyba niepotrzebnie. Większy wyświetlacz jest bardzo wyraźny i wywiązuje się ze swojej roli doskonale. Jak wspomniałem przednie fotele są bardzo wygodne i mają dobre trzymania boczne. Pełen zakres regulacji w testowanym modelu uzupełniony był o funkcję masażu kierowcy i pasażera oraz wysuwany podnóżek dla tego drugiego. Bardzo pomysłowo w zamykanym schowku znalazło się nawet gniazdo zasilacza 230 volt. Pojemny schowek pośrodku konsoli i dwa oddzielne podłokietniki uzupełniają przestrzeń wokół kierowcy.

Z tyłu jak przystało na Picasso mamy trzy osobne fotele. Każdy dysponuje własną regulacją i jest przesuwany. W oparciach przednich siedzeń znajdziemy rozkładane stoliki z podświetleniem.

Drugi rząd siedzeń ma również do dyspozycji własną regulację nawiewów i oświetlanie sufitowe. Pasażerowie nie powinni w nim narzekać na brak miejsca ani nad głową ani na nogi.

Bardzo przydatnym rozwiązaniem jest otwierana elektrycznie klapa bagażnika. Zachodzi ona głęboko, aż na boki i unosi razem ze światłami. Bagażnik zadowolić powinien każdego. 537 litrów pojemności i regularne kształty można powiększyć do 630 przesuwając do przodu siedzenia w drugim rzędzie.

Testowana wersja to C4 Picasso z dwu litrowym silnikiem wysokoprężnym Blue HDI o mocy 150KM.

Po uruchomieniu motoru do kabiny dociera tylko ledwie słyszalny dźwięk diesla.

Przy ruszaniu czuć delikatnie jak elektryczny hamulec awaryjny zwalnia auto. Nie ma szarpnięcia, wszystko dzieje się płynnie i delikatnie. Sześciobiegowa przekładnia manualna działa precyzyjnie i gładko. Samochód ochoczo nabiera prędkości, a moc silnika jest zupełnie wystarczająca aby cieszyć się jazdą. Układ kierowniczy reaguje precyzyjnie i daje też kierowcy poczucie pewności. Łatwo się wczuć, w to co dzieje się pomiędzy kołami a nawierzchnią. Citroen prowadzi się komfortowo i pasażerowie auta nie będą narzekali na wyboje na drodze. Wyposażony w system start/stop samochód wyłącza się dość często, nawet przy bardzo krótkich postojach, ale system reaguje szybko na wciśnięcie pedału sprzęgła i niemal nie odczujemy ponownego uruchomienia silnika.

Jak przystało na typowo rodzinny samochód nie zabraknie w nim przestrzeni nawet dla pięciu pasażerów. Czworo może jechać w bardzo komfortowych warunkach ze środkowego fotela w tylnym rzędzie robiąc stolik lub wygodny podłokietnik. Jazda w trasie potrafi być przyjemna, a przy okazji ekonomiczna. Jadąc oszczędnie możemy zejść nawet do nieco ponad pięciu litrów. Na autostradzie przy dopuszczalnej prędkości, testowany samochód spalił 6,5 litra paliwa na 100 km, a w ruchu miejskim 7,1 l/100km. Jak na tak duże rodzinne auto wyniki są bardziej niż zadowalające. Ceny w naszych salonach zaczynają się od 71 900 zł.

   

 

Tekst i zdjęcia Krzysztof Krzyna

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

-->