środa, listopad 30, 2022

Niezależny Polski Portal Motoryzacyjno-Turystyczny

Hyundai i 10 to najmniejsze auto w parku tej marki. Obecnie sprzedawany model został wprowadzony na rynek w 2013 roku. Wizualnie znacznie odbiega od swojego poprzednika, lecz w porównaniu z europejskimi konkurentami jest mocno konserwatywny w stylistyce nadwozia jak i wnętrza. Wyraźnie dwu bryłowa sylwetka prezentuje się klasycznie ale i atrakcyjnie.

Zespolone reflektory przykryte szklanym kloszem o dość dużej powierzchni i dzienne światła ledowe to znaki charakterystyczne obecnej epoki motoryzacyjnej. Cała sylwetka karoserii jest poprowadzona łagodną linią. Nie burzy jej żaden ostry szczegół ani element. Wydaje się że producent taką stylistyką próbuje do siebie przekonać konserwatywnych klientów, którzy na rynku małych aut miejskich coraz częściej maja do czynienia z modelami o nietuzinkowym, a może nawet ekstrawaganckim wyglądzie.

Podobnie wnętrze tego samochodu jest zaprojektowane w sposób łagodny. Krzykliwe mogą być tylko niektóre elementy w wybranych modelach. Dzięki takiej stylistyce wszystkie przełączniki umieszczono w standardowy, dobrze rozplanowany sposób i kierowca nie ma żadnych problemów z odnalezieniem właściwego. Wszystko jest w zasięgu ręki i w miejscu w którym powinno być, czyli kierowca intuicyjnie odnajdzie, każdy potrzebny przełącznik. Mankamentem jest niestety duża ilość plastiku użyta do wykończenia kokpitu. Żeby choć boczki drzwi były częściowo tapicerowane materiałem.

Jako, że mamy do czynienia z małym autem miejskim przestrzeń w kabinie nie zwala z nóg, lecz nie można powiedzieć też, że panuje tam ciasnota. Obecny model oferuje więcej przestrzeni niż poprzedni i10. Zarówno kierowca jak i pasażer mogą zająć dość wygodna pozycję korzystając z ustawień foteli i kierownicy. Niestety w drugim rzędzie jest ciasno. Oczywiście dorosłe osoby wcisną się tam i dadzą rade odbyć niedługa podróż, lecz tylko niedługą.

Bagażnik o pojemności 252 litrów, to jeden z najlepszych wyników dla samochodów segmentu A. Płaska podłoga i równe krawędzie boków to duże zalety hyundaia. Po złożeniu oparć tylniej kanapy jest jeszcze lepiej, otrzymamy aż 1046 litrów pojemności.

Testowany model to i10 w wersji Premium z trzycylindrowym silnikiem benzynowym o pojemności jednego litra i mocy 66 KM. To chyba najbardziej optymalny wybór dla nabywcy ponieważ jednostka ta posiada wystarczającą moc do jazdy po mieście i charakteryzuje się umiarkowanym apetytem na paliwo. Co prawda cena 45 tysięcy to sporo za takie auto, ale posiada ono wszystkie niezbędne, przyjazne kierowcy funkcje. Najtańszą wersję ACCESS można nabyć od 34 tys.

Samochód jest przeznaczony przede wszystkim do jazdy po mieście i tam spisuje się najlepiej. Kompaktowe wymiary sprzyjają parkowaniu w ciasnych miejscach i poruszaniu się w tłoku ulicznym. Komfort jazdy jest bardzo dobry jak na samochód o tak niewielkim rozstawie osi. Jednym z istotnych parametrów zakupu jest zużycie paliwa, a to kształtowało się następująco: maksymalne zużycie w ruchu miejskim – 6,7 litra, minimalne zużycie 5,2 litra na mało uczęszczanej drodze, a średnie po przejechaniu 400 km w różnych warunkach wyniosło 5, 7 litra na 100 km. Jako samochód miejski hyundai i10 raźnie stawia czoła konkurentom marek europejskich i japońskich.

 

 

Tekst i zdjęcia Krzysztof Krzyna

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

-->