środa, listopad 30, 2022

Niezależny Polski Portal Motoryzacyjno-Turystyczny

Wolksvagen Amarok należy do największych pickupów dostępnych na polskim rynku. Jego właściwości przyciągają klientów mających potrzebę zróżnicowanego wykorzystania samochodu. Traktowany głównie jako auto użytkowe może z powodzeniem służyć również do przewozu osób i to w dość komfortowych warunkach.

Samochody tego typu zyskały popularność kilka lat temu dzięki ulgom podatkowym dla właścicieli firm. Od tamtej pory stale zmieniają swój image stając się już nie tylko pojazdami roboczymi ale również, poniekąd reprezentacyjnymi. Doskonale nadając się przy tym na urlopowy wyjazd.

VW Amarok 2.0 Bi-TDI Ultimate, o jakim będziemy tu wspominać, to bardzo bogata wersja ze 180 konnym silnikiem zasilanym olejem napędowym. Wyposażony w podwójną kabinę i napęd na cztery koła, dysponując dużym prześwitem podwozia, świetnie sprawdzi się zarówno w trudnym terenie jak i na szosie. Największym problemem w mieście będzie zapewne znalezienie odpowiednio długiego i szerokiego miejsca parkingowego.

Wizualnie samochód wygląda ciężko, stabilnie i bezpiecznie. Wszystkie wymienione cechy są prawdziwe. Warzący ponad dwie tony pojazd może zabrać 800 kg ładunku a jego długość przekraczająca 5 metrów (518 cm) pozwala na przewożenie dużych gabarytów. Nie tylko długość jest tu istotna. Szerokość powierzchni załadunkowej pomiędzy nadkolami wynosi 121 cm, dzięki czemu można na niej zmieścić dwie europalety położone w poprzek skrzyni lub ułożyć na płasko, na podłodze płyty OSB czy karton-gips. Ta niewątpliwa zaleta wyróżnia go na tle konkurencji i przyciąga przedsiębiorców.

Testowana wersja Ultimate posiada bardzo wysokie wyposażenie stawiające ten samochód na równi z dobrej klasy autami osobowymi. Znajdziemy w wyposażeniu m.in. biksenonowe reflektory czy światła dzienne w technologi led atrakcyjnie poprowadzone niemal wokół krawędzi reflektorów. Chromowane „orurowanie”, zderzaki i inne elementy prezentują się wyjątkowo atrakcyjnie.

Wnętrze nieco trąci myszką i przypomina stylizację sprzed kilku lat. Nie przeszkadza to jednak wizerunkowi samochody użytkowego. Materiały wykończeniowe są twarde ale doskonale spasowane. Czytelność i dostęp do przełączników jest typowo volkswagenowska. Kierowca intuicyjnie odnajdzie wszelkie niezbędne przyciski czy pokrętła. Ergonomia również nie budzi żadnych zastrzeżeń. Bardzo wygodne, obszerne fotele pokryte alcantarą i skórą oraz regulacja kierownicy pozwalają bez problemu zająć wygodną pozycję. Wielofunkcyjna obręcz ułatwia obsługę podczas jazdy a dotykowy wyświetlacz na konsoli centralnej wspomaga kierowce dostępem do nawigacji bądź kamerą cofania. Dwustrefowa klimatyzacja czy podgrzewane fotele to bardzo przydatne i komfortowe dodatki. Zaleta nie do przecenienia w naszym modelu to ośmiobiegowa, automatyczna przekładnia DSG. Doskonała skrzynia i świetnie sprawdza się w potężnym pickapie.

Tak duży samochód powinien mieć równie dużą przestrzeń w środku. Z przodu jak najbardziej ta teoria znajduję potwierdzenie. Można się wygodnie rozsiąść i bez zmęczenia pokonać długą trasę. Nieco gorzej wygląda to na tylnej kanapie. Co prawda szerokości jest dość nawet dla trzech osób ale z miejscem na kolana jest już nieco gorzej. Szczególnie gdy mamy tam posadzić wysokiego pasażera.

Zużycie paliwa nie może być niskie w takim samochodzie. Jednak uzyskane średnie w trasie 8,9 l a w mieście 10,6 l wydają się być akceptowalne w zamian za produkt jaki otrzymujemy.

Do bezpośredniej konkurencji zaliczamy Mitsubishi L200, Nissan Navara, Toyota Hilux czy Isuzu D-max.

Volkswagen Amarok w podstawowej odmianie kosztuje 90 tys. zł. Cena testowanego modelu przekraczała 160 tys. zł. Czy to bardzo drogo jak za taki samochód? Wszystko zależy od potrzeb i zasobności portfela.

Tekst i zdjęcia Krzysztof Krzyna

28.01.2016

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

-->