wtorek, maj 17, 2022

Niezależny Polski Portal Motoryzacyjno-Turystyczny

XC90 to najważniejszy projekt Volvo od wielu lat. Producent liczy na międzynarodowy sukces. Jeżeli tak się stanie na nowej płycie podłogowej powstanie w najbliższym czasie osiem nowych modeli tej marki.

W 2002 roku w Detroit zaprezentowany został po raz pierwszy model Volvo, który później otrzymał nazwę XC90. Pierwsze egzemplarze trafiły na rynek w roku 2004. Przez dwanaście lat model cieszył się niesłabnącym zainteresowaniem, a wynikało to przede wszystkim z przestronności jego wnętrza, doskonałego wykończenia, nieszablonowych rozwiązań, szwedzkiego pochodzenia, bezpieczeństwa i co może najważniejsze z wyglądu odbiegającego od najpopularniejszych, niemieckich standardów. Kupujący ten samochód chcieli wyróżnić się od większości spotykanych na drodze SUV-ów produkowanych najczęściej przez koncerny naszego zachodniego sąsiada. Pomimo stałego unowocześniania oczywistą rzeczą jest, iż XC90 zaczął się nieubłaganie starzeć. Nadszedł czas na jego następcę.

W wytworzenie produktu, który miał zastąpić wysłużonego przodka, koncern Volvo włożył astronomiczną kwotę 11 miliardów dolarów. Tak naprawdę włożyli je Chińczycy, którzy sześć lat temu odkupili Volvo od Forda. Miał powstać samochód na miarę epoki. Samochód, który nada nowe trendy i będzie przewodził światowej stawce w tym segmencie. Jak to się udało? Aby najlepiej odpowiedzieć na to pytanie trzeba samemu wypróbować co oferuje nam zupełnie nowa dziewięćdziesiątka.

Volvo XC90 D5 AWD czyli auto napędzane dwulitrowym turbodieslem z napędem na obie osie. Taki właśnie model dostaliśmy do testów. W tym przypadku jest to najsłabsza jednostka napędowa o mocy 225 KM.

Z zewnątrz prezentuje się wyśmienicie. Idealnie dobrane proporcje, sylwetka rasowego SUV-a i charakterystyczne dla Volvo elementy czynią go samochodem niepowtarzalnym i pięknym w swoim wyrazie. Wszystkie detale zewnętrzne styliści dopracowali w najdrobniejszym szczególe. Na każdym kroku widać nowoczesną linię i technologię. Poczynając od ledowych świateł dziennych, diodowych reflektorów i lamp tylnych poprzez przetłoczenia karoserii kończąc na 22 calowych pięknych felgach. Wnętrze wykonano z doskonałej jakości materiałów, a detale dopracowane są po zegarmistrzowsku.

Trudno wymienić wszystkie elementy dlatego ograniczę się jedynie do kilku najciekawszych. Fotele przednie posiadają mechanizm wysuwania powierzchni siedziska, co nie jest bez znaczenia dla wysokich osób. W nowoczesną obręcz kierownicy oczywiście wbudowane zostały funkcje sterowania radiem czy tempomatem. Wkomponowany w deskę wyświetlacz Head Up projektuje przed kierowcą obraz prędkości poruszania się, mijanych znaków drogowych bądź ostrzeżenie nadmiernego zbliżenia się do pojazdu przed nami. Na konsoli środkowej natomiast króluje 9-cio calowy wyświetlacz dotykowy. No wszystko pięknie tylko gdzie się podziały przyciski i pokrętła? Oprócz kilku poniżej wyświetlacza nie znajdziemy ich. Z przycisków funkcyjnych tak naprawdę zostały tylko te do podgrzewania szyb i włącznik świateł awaryjnych. Do całej reszty funkcji mamy dostęp jedynie poprzez tablet. I tu się pojawia problem. Ponieważ samochód jest tak nowoczesny i naszpikowany elektroniką, że do niektórych opcji trzeba przebrnąć nawet przez siedmio stopniowe menu. Przyznać należy, że jest ono w sumie proste w obsłudze ale wymaga oderwania wzroku od drogi i lepiej to robić na postoju.

Przestrzeń we wnętrzu zachwyca nie tylko wykończeniem ale również swoją wielkością. Wszelakie możliwości elektrycznej regulacji foteli i kierownicy pozwalają na zajęcie obłędnie wygodnej pozycji, a same fotele pod względem komfortu nie mają sobie równych. Podobnie pasażerom tylnej kanapy nie zabraknie ani miejsca ani komfortu. Oddzielny panel sterowania klimatyzacją w drugim rzędzie sprawia, że nie mamy już do czynienia z klimatyzacją dwustrefową, a raczej czterostrefową. Jak wszędzie zachwyca wykończenie i doskonałe materiały. Jest jeszcze trzeci rząd siedzeń. On również jest wykończony na podobnym poziomie. Niestety w nim już nie jest tak przestronnie. Dwa dodatkowe fotele posłużyć mogą najwyżej do przewożenia dzieci. W ostateczności dwie dorosłe osoby dadzą radę wytrzymać tam króciutką trasę. W bagażniku o regularnych kształtach zmieści się aż 705 litrów, a po złożeniu siedzeń drugiego rzędu 1947 litrów przy dwóch metrach głębokości.

Druga generacja odbiega od pierwszej o lata świetlne i to nie tylko w kontekście sylwetki i wyglądu ale również technologii. Pneumatyczne zawieszenie można regulować w czterech wariantach jazdy: comfort, eco, off-road lub dynamic, a różnica poziomów wynosi aż 9 cm. Każdy wariant gwarantuje komfort jazdy na najwyższym poziomie. W bagażniku znajduje się przycisk, którym możemy je opuścić celem załadunku samochodu. Ciekawym rozwiązaniem jest aktywny asystent pasa ruchu. Jadąc drogą z wyraźnymi pasami na jezdni pilnuje abyśmy ich nie przekroczyli a w razie potrzeby samoczynnie koryguje kierunek jazdy. Sprowadza się to do tego, że w zasadzie możemy puścić kierownice i zdjąć nogę z pedału przyspieszacza włączając aktywny tempomat. Dalej Volvo pojedzie samo. Będzie się trzymać środka jezdni a w razie niebezpiecznego zbliżenia do pojazdu przed nami automatycznie wyhamuje do odpowiedniej prędkości. Takich systemów jest bardzo wiele w tym samochodzie. Najnowsza technologia wdarła się już w świat motoryzacji tak głęboko, że nie da się jej już wyeliminować.

W testowanej dziewięćdziesiątce zamontowano zaledwie dwulitrowy motor. Przy 225 KM i maksymalnym momencie obrotowym 470 Nm radzi on sobie nadspodziewanie dobrze z ważącym dwie tony kolosem. Dynamika jazdy w mieście jest zdecydowanie wystarczająca, jednak w trasie, szczególnie na autostradach mogłoby być nieco więcej mocy ale w końcu jet to szwedzki komfortowy samochód rodzinny a nie bolid. Zaletą tej jednostki jest zużycie paliwa. Przyczynia się do tego bardzo dobra 8-biegowa skrzynia Geartronic. Podczas jazdy w mieście wyniosło ono średnio 9.6 l/100km, w trasie 7.3l/100km a minimalne jakie udało się osiągnąć 5.7l/100km. Podczas jazdy w warunkach mieszanych na dystansie 400km średnie zużycie wyniosło 8.6l/100km.

 

Tekst i zdjęcia Krzysztof Krzyna

28.01.2016

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

-->